Ostatnie Andrzejki minęły nam w świetnym nastroju. Na początek odbyła się gra terenowa w okolicach kampusu, utrzymana w lekkim, zagadkowym klimacie — uczestnicy szukali wskazówek, rozwiązywali zadania i próbowali ustalić, co właściwie stało się z „Andrzejem”. Po wyłonieniu zwycięzców przenieśliśmy się do Brackiej 4, gdzie czekała już impreza w bardziej luźnym, andrzejkowym stylu. Parkiet szybko zapełnił się ludźmi, a rozmowy i żarty o całej akcji trwały do późnych godzin.